Historia - NSPJ-Sopot

Przejdź do treści

Historia


W 1965 roku ówczesny biskup gdański Edmund Nowicki w liście do proboszczów napisał:

W interesie sprawy bożej leży, by parafie nasze i kościoły miały opracowane dzieje swoje. (...) Sprawę przeto kronikarskiego opracowania dziejów parafii uważam za bardzo doniosłą, tym bardziej, obecnie, gdy Episkopat uchwalił i postanowił zarządzić to w całym kraju w związku z Millenium.

Owocem tego listu jest powstała dzięki ks. Franciszkowi Gruczy, wówczas proboszczowi naszej wspólnoty, "Kronika parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sopocie 1946 - 1983".
Jego dzieło od 1983 roku kontynuował kolejny proboszcz ks. Paweł Pierzchała. To na ich szlachetnej pracy jest oparta poniższa historia.

Dzieje naszej parafii sięgają końca II wojny światowej. W odbudowywującym się z wojennej pożogi Sopocie liczba wiernych znacznie zwiększyła się. Byli oni zgromadzeni wokół dwóch przedwojennych parafii katolickich NMP "Gwiazdy Morza" oraz św. Michała. Ten stan rzeczy stał się wkrótce nieco uciążliwy dla sopockich duszpasterzy. W związku z tym teren miasta Sopotu został podzielony pomiędzy cztery parafie. Nasza wspólnota była jedną z nich.

W dokumencie erekcyjnym, wydanym 31 X 1946 i podpisanym przez ówczesnego Administratora Apostolskiego w Gdańsku ks. dr Andrzeja Wronkę i Radcę Kurii Biskupiej ks. Leona Główczewskiego, czytamy: "Parafia "Najświętszej Marii Panny Gwiazdy Morza" w Sopocie po ostatniej wojnie światowej ogromnie się rozrosła. Liczy obecnie ponad 30 tys. dusz. Z tej przyczyny jest rzeczą konieczną, aby w granicach tejże parafii stworzyć nową parafię. Uznając ten stan rzeczy, erygujemy na mocy kanonu 1427 i po wysłuchaniu po myśli kanonu 1428 Konsulatorów Diecezji Gdańskiej oraz zainteresowanych, rzymsko-katolicki kościół parafialny pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa." Decyzja zapadła. Proboszczem nowopowstałej parafii został, pochodzący z Kaszub ks. Franciszek Grucza, wcześniej wikariusz przy katedrze oliwskiej (szerzej o tej postaci można przeczytać w biografiach księży). Warto wspomnieć, że początkowo miał nim być ks. Maroń. Do dziś nie wiadomo, dlaczego ks. dr Wronka zmienił decyzję. Ustalono zakres terytorialny parafii: od północy wyznaczała go granica miasta Sopot z Gdynią, od wschodu morze, od południa ulice Jakuba Goyki i 23 Marca, a od zachodu wówczas jeszcze tereny diecezji chełmińskiej (okolice Chwaszczyna i Wielkiego Kacka). Miejscem pochówku dla parafian stał się tymczasowo Cmentarz Najświętszej Marii Panny (dzisiejszy Cmentarz Katolicki) będący pod administracją proboszcza kościoła NMP "Gwiazdy Morza". Na koniec pozostała jeszcze kwestia świątyni. Na potrzeby parafii wygospodarowano budynek przedwojennej kaplicy pogrzebowej wraz z przyległą kostnicą, wybudowane przez miasto Sopot w 1930, przy ulicy Malczewskiego (w okresie między wojennym Grosskatzer Strasse in Mariental, czyli droga do Wielkiego Kacka w Dolinie Marii). Przy ulicy tej istniały wówczas trzy cmentarze: katolicki, żydowski i ewangelicki. Budynki kaplicy cmentarnej i kostnicy były położone na terenie tego ostatniego. Zanim jednak stały się one własnością naszej wspólnoty najpierw przeszły dnia 7 X 1946 (a więc jeszcze przed wydaniem dokumentu erekcyjnego) pod administrację proboszcza kościoła pod wezwaniem NMP "Gwiazdy Morza", dziekana sopockiego, ks. dr Władysława Łęgi, który ponad dwa miesiące później oddał je pod całkowitą administrację ks. Franciszka Gruczy. pieczona Godne uwagi są także jeszcze dwa inne wydarzenia, związane z przekazaniem naszej parafii kaplicy pogrzebowej i kostnicy. Pierwsze z nich dotyczy oddania wraz z nimi kapliczki Maryi Gwiazdy Morza, mieszczącej się u zbiegu ulic Malczewskiego i Alei Niepodległości (wówczas jeszcze Alei Stalina, a w okresie międzywojennym i w czasie wojny Adolf Hitler Strasse).


Powstała ona w 1928 roku na terenie, który podarowała miastu w 1927 Luisa Base, jako stacja oliwskiej pielgrzymki na Kalwarię Wejherowską. Figurę wykonano w Zakładach Sztuki w Düsseldorffie. To tej właśnie kapliczce swą przedwojenną nazwę zawdzięcza dolina, w której znajduje się nasz kościół (Marienhal - Dolina Marii) oraz ulica Malczewskiego (Grosskatzer Strasse in Mariental - droga do Wielkiego Kacka w Dolinie Marii). fota kaplicy Drugie wydarzenie wiąże się z pretensjami, jakie wniósł do budynków cmentarnych pierwszy powojenny duszpasterz gminy protestanckiej w Sopocie, pastor Dietz. Doszło do tego jeszcze za nim stały się one własnością naszej parafii, ale były już administrowane przez ks. dr Władysława Łęgę. Pastor Dietz twierdził, iż te obiekty są własnością gminy protestanckiej, gdyż to ona je wybudowała. W procesie udowodniono, że protestanci jedynie dzierżawili kaplicę cmentarną wraz z kostnicą, a ich faktycznym właścicielem było miasto Sopot. Sprawę załatwiono polubownie. Właścicielem budynków pozostała parafia NMP "Gwiazdy Morza", ale także jej proboszcz jako administrator cmentarza, zobowiązał się do uporządkowania z wojennych zniszczeń mauzoleum protestanckiej rodziny Herbstów (dziś znajduje się ono na terenie cmentarza komunalnego). Nie było w tym zresztą nic dziwnego, gdyż ta znana sopocka rodzina zawsze odnosiła się przyjaźnie wobec społeczności katolickiej. Herbstowie byli fundatorami największego dzwonu w kościele NMP "Gwiazdy Morza", a ponadto co roku przysyłała kwiaty do Bożego Grobu w tejże świątyni. Gmina protestancka jeszcze przez wiele lat używała mauzoleum jako kostnicy. Po uporządkowaniu tych wszystkich spraw można było rozpocząć normalną pracę duszpasterską. Dopiero 8 XII 1946 (w ponad dwa miesiące po otrzymaniu od władz miejskich), w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, ks. dr Władysław Łęga przekazał budynek, przeznaczony na kościół parafialny, symbolicznym nałożeniem stuły ks. Franciszkowi Gruczy. Tego pięknego, mroźnego dnia odbyło się także poświęcenie świątyni. W tej dużej skądinąd uroczystości wzięło udział jedynie 150 osób. W kronice parafialnej ks. Franciszek Grucza odnotował, że stało się tak, gdyż ludność była zastraszona. A oto fragment pierwszych ogłoszeń: "Z dniem dzisiejszym, 8 XII 1946 r., poświęcenia naszego kościoła, które się w tej chwili o godzinie 10 00 dzieje - nowej sopockiej parafii naszej pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, która została aktem erekcyjnym z dnia 1 XI bieżącego roku powołana do życia, rozpoczynamy w naszym kościółku pracę parafialną. (...) Nabożeństwa niedzielne i świąteczne na razie będą się odbywały o godzinie 8 00 i 10 00. (...) Ponieważ na razie brak jeszcze mieszkania na miejscu dla duszpasterza, mieszkam jako duszpasterz parafii w plebanii "Gwiazda Morza", gdzie załatwiam wszelkie sprawy duszpasterskie nowej parafii." Liczba parafian sięgała około 4 tys. Była to ludność w połowie autochtoniczna. Pierwszym poważnym zadaniem ks. Franciszka Gruczy jako proboszcza stał się remont budynku kościoła. Oto jego relacja z pierwszej wizytacji obiektu, jeszcze zanim został przekazany naszej parafii: "Kiedy odwiedziłem kaplicę w pierwszych dniach listopada 1946 r. , już po erekcji parafii - przeraziłem się. Podziurawione dachy i ściany, bez drzwi, bez okien, posadzka zalana powyżej kostek wodą z jesiennych deszczów..." Trudno dziwić się przerażeniu ks. Gruczy tym bardziej, że w odbudowywującym się Sopocie brakowało dosłownie wszystkiego. Parafianie choć biedni i nieliczni ochoczo zaangażowali się w prace remontowe. Do odbudowy znacznie przyczyniła się macierzysta parafia NMP "Gwiazdy Morza", której sumptem naprawiono dach. Szkło pochodziło z Gdańskiej Dyrekcji Odbudowy.
Z Jelitkowa pożyczono figurę Jezusa, z kaplicy seminaryjnej katedry oliwskiej pancerne tabernakulum. Dobroczyńców naszej parafii pewnie długo można by jeszcze wymieniać. Na wiosnę 1947 roku budynek kościoła był już wyremontowany. Oczywiście brakowało jeszcze dzwonnicy oraz organów, ale parafia miała na nie jeszcze długo czekać. Również na wiosnę 1947 roku ks. Grucza jako proboszcz przeniósł się do domu przy ul. Malczewskiego 18. Był to budynek wybudowany w 1930. Miał służyć dozorcy cmentarnemu. Parafia pod wezwaniem NMP "Gwiazdy Morza" przepisała go naszej wspólnocie jako plebanię dla duszpasterza. Rok 1947 to także czas niewielkich zmian w dekanacie sopockim. Z rozrastającej się systematycznie parafii NMP "Gwiazdy Morza" wydzielono nową, pod wezwaniem św. Jerzego. Dla naszej wspólnoty oznaczało to w praktyce jedynie zmianę "sąsiada" od południa. Granicą pozostała nadal ul. 23 Marca. niestety nie pochodzą z tego okresu żadne fotografie, jest natomiast zdjęcie z roku 1947.

Nie ma także fotografii wnętrza kościoła, najwcześniejsza pochodzi również z 1947, Powoli mijały lata, ks. Franciszek Grucza samotnie prowadził pracę duszpasterską.
W późniejszym okresie okazało się, że około jedna trzecia parafian jest bierna religijnie. Był to najtrudniejszy okres w dziejach naszej wspólnoty. Mimo tak trudnej sytuacji w 1956 roku, w związku z obchodami 10 - lecia istnienia parafii ufundowano trzy spiżowe dzwony. Na kilka miesięcy wcześniej przygotowana została dzwonnica. W pomieszczeniu byłej kostnicy wybudowano kampanillę. niestety nie pochodzą z tego okresu żadne fotografie, jest natomiast zdjęcie z roku 1947.

Dzwony odlewała ludwisarnia pana Emila Kozłowskiego z Wrocławia. Największy, o tonacji "h", wadze 320 kg i średnicy 82 cm, otrzymał imię "Christus rex", gdyż uroczystość poświęcenia odbyła się w niedzielę Chrystusa Króla, 28 października 1956 roku. Pod nazwą umieszczono dwa napisy: "Najświętsze Serce Jezusa zmiłuj się nad nami" oraz "ufundowano nas za proboszcza i założyciela parafii ks. Franciszka Gruczę. Sopot, 8. 12. 1946 - 1956". Średni dzwon, o tonacji "cis", ważący 150 kg i mierzący 64 cm średnicy, nazwano "Ave Maria". Napis na nim brzmi: "Królowo bez mazy poczęta módl się za nami, fund. 1956, Sopot" Wezwanie to jest pamiątką poświęcenia kościoła parafialnego w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny - 8 XII 1946 roku. Trzeciemu, najmniejszemu dzwonowi, o tonacji "fis", średnicy 55 cm i wadze 100 kg nadano imię "St. Joseph opifex". Napis pod nazwą głosi: "Wzorze pracujących módl się za nami, fund. 1956" Poświęcenia dzwonów dokonano 28 XII 1956 roku. niestety nie pochodzą z tego okresu żadne fotografie, jest natomiast zdjęcie z roku 1947.

Ślady tego dnia są także w naszej kronice parafialnej. Oto jej fragment: "Uroczystość poświęcenia odbyła się 28 października 1956 roku w związku z nieszporami, przy tłumnym udziale wiernych. Poświęcenia dokonał ówczesny rządca diecezji, jako wikariusz kapitulny, infułat Jan Symanowski, w asyście duchowieństwa diecezjalnego. Między innymi byli obecni z Sopotu: ks. dziekan Łęga, ks. Schütz, ks. Matulewicz, ks. proboszcz Ciechorski z Oruni, ks. Napieracz pełniący funkcję kapelana w owym czasie." Niedługo po tym wydarzeniu nastąpiła niewielka korekta granic parafii. Stało się to dokładnie 7 XII 1956 roku. Parafii pod wezwaniem św. Jerzego oddano spory obszar Dolnego Sopotu (fragmenty ulic: Obrońców Westerplatte, Powstańców Warszawy, Wosia Budzisza, Bieruta - dzisiejsza Haffnera, Winieckiego, Pokorniewskiego oraz całą ulicę Jakuba Goyki). Przyłączono jednocześnie w granice naszej wspólnoty ulicę Piaskową oraz Frontu Narodowego (dzisiejsza Zacisze) w pobliżu nowopowstającego osiedla Przylesie. Pomimo wielu tak podniosłych chwil jak poświęcenie dzwonów, duszpasterzowanie w parafii było wciąż trudne. Warto tu wspomnieć, iż pierwszego wikariusza oddelegowano do pomocy
ks. Gruczy dopiero 16 czerwca 1962 roku, a był nim ks. Jan Wesołowski. Zanim to się stało twórca naszej parafii swoja posługę sprawował zupełnie sam. Faktem jest także, że parafia systematycznie rozrastała się. W 1968 roku ks. Grucza podjął decyzję o zakupieniu dla potrzeb parafii 10 - głosowych organów. Pierwszym tego typu instrumentem było harmonium wypożyczone z katolickiej kaplicy pogrzebowej na cmentarzu Marii Panny. Służyło ono parafii aż do 1952, kiedy zakupiono nowe. Ciągle nie był to jednak instrument " prawdziwego zdarzenia". Okazja do jego zakupu nadarzyła się właśnie w 1968 roku. Pierwszym krokiem był zakup demobilu organów z Tyłowa koło Pucka. Piszczałki tego instrumentu posłużyły po części do zbudowania nowego. Zadania podjął się organmistrz z Gdańska - Oruni pan Wawrzyniec Richert, który miał w swoim dorobku już parę podobnych obiektów. Rozpoczął w styczniu 1968 roku. Praca trwała ponad pół roku w pomieszczeniach piwnicznych plebanii. Organy zakotwiczono w czołowej ścianie świątynia następnie obudowano drewnem. Miechy, dostarczające powietrze, zostały umieszczone powyżej sufitu, na poddaszu kościoła, razem z silnikiem elektrycznym, zaopatrującym je w powietrze. Całość prac zakończono w czerwcu. Wkrótce potem organy poświęcono.

Uroczystość ta odbyła się 16 VI 1968 roku w czasie nieszporów w oktawie Bożego Ciała. Celebrował ją, w zastępstwie, znajdującego się w szpitalu, biskupa ordynariusza, wikariusz generalny, ks. infułat Bernard Polzin. W czasie mszy występował po raz pierwszy nowopowstały chór parafialny, zaś po uroczystej procesji eucharystycznej odbył się koncert organowy. Za instrumentem zasiadł mgr Roman Grucza, który ukończył konserwatorium muzyczne w Gdańsku. Dla parafii był to ogromny wydatek, jednak wierni nie szczędzili ofiar na ten cel. Niedługo potem nadeszły większe zmiany. Pod koniec lat sześćdziesiątych przy ulicy 23 Marca, a więc w granicach parafii, powstało nowe osiedle Przylesie. Oczywiście wiązało się to ze znacznym wzrostem liczby parafian. Był on stopniowy, gdyż kolejne budynki mieszkalne oddawano do użytku partiami. Podobna sytuacja miała miejsce, gdy nieco później (w latach siedemdziesiątych), przy ulicy Malczewskiego, w pobliżu granicy Sopotu z Gdynią, wybudowano osiedle Brodwino. Ogólnie przyjmuje się, że przybyło kilka tysięcy parafian. Naturalnie mały kościółek nie był już w stanie pomieścić tak ogromnej rzeszy wiernych. Te wydarzenia sprawiły, że ks. Franciszek Grucza, niezmiennie piastujący urząd proboszcza, zaczął coraz poważniej rozmyślać na temat generalnej przebudowy świątyni. Do konkretnej decyzji skłonił go fakt, iż w 1971 roku uchwalono ustawę o przejęciu kościołów przez osoby prawne. Od tamtej pory to one mogły samodzielnie zarządzać budynkami, co w praktyce oznaczało możliwość przebudowy, gdyż wcześniej wszelkie tego typu działania zostałyby natychmiast wstrzymane. Jest rzeczą naturalną, że tego typu inwestycja wymagała przebiegała stopniowo. Pierwszym etapem było uzyskanie zgody z Wydziału Architektury. Choć wniosek złożono w połowie 1971, decyzja zapadła dopiero pod koniec lutego następnego roku. Oto fragment ogłoszeń parafialnych z dnia 27 II 1972, informujący wiernych o wydanym zezwoleniu: "Dzisiejszej niedzieli podaję do wiadomości bardzo radosną dla naszej parafii sprawę. (...) wczoraj, 26 lutego 1972 r., otrzymałem z Prezydium Miejskiego Rady Narodowej w Sopocie zezwolenie z Wydziału Architektury na rozbudowę naszego kościoła (o obszar kostnicy), podpisane przez Wojewódzką Rade Narodową w dniu 29 I 1972 r. Jest to dla naszej parafii wydarzenie historyczne." Prace remontowe przebiegały w dwóch etapach. Pierwszy rozpoczął się jeszcze w marcu 1972 roku. Dotyczył on przebudowy zewnętrznej kościoła. Wyremontowano dach i powiększono kościół o obszar kostnicy. Prace zakończyły się 24 grudnia 1972 roku.

Tego dnia w wigilię Bożego Narodzenia przedpołudniowe nabożeństwa odbyły się w starym wystroju. Pasterka miała być pierwszą mszą przeprowadzoną w nowej części kościoła. Po południu rozebrano zasłony oddzielające ówczesny kościół od nowej części. W połowie roku rozpoczęły się prace "upiększające" wnętrze kościoła. W czasie świąt Wielkanocnych 1974 roku przed kościołem wywieszono dwa projekty mozaiki, która miała być umieszczona na przedniej ścianie kościoła (w prezbiterium). 8 grudnia prace przy odnowie wnętrza kościoła były już na ukończeniu. Kościół został odmalowany na beżowo, a ławki odnowiono. Pozostałe jeszcze odmalowanie trzech salek katechetycznych i przegląd organów. Założenie mozaiki miało się odbyć późną jesienią. Po ukończeniu prac remontowych wnętrze kościoła było prawie taki samo jak dziś. Różniło się jedynie jego wystrojem. Prezydium umieszczono na wschodniej ścianie, a na niej mozaikę przedstawiającą "Ostatnią Wieczerzę".

Po obu stronach prezbiterium również umieszczono mozaiki. Po lewej stronie, przy chrzcielnicy "Ducha Świętego", a po prawej "Dziesięć Przykazań". Twórcą mozajek był artysta plastyk Bogusław Marszal z Gdańska. Do prezbiterium prowadziły cztery stopnie, tabernakulum było wpuszczone w ścianę, przy ołtarzu stał krzyż na trójnogu o wysokości 2, 20 m, który stoi tam do dziś. Lista ofiarodawców na cel remontu i ludzi w niego zaangażowanych nie miała końca. 14 maja 1975 roku ksiądz Franciszek Grucza otrzymał pozwolenie na rozbudowę plebani. Rozpoczęła się ona 25 czerwca. Plebania została przedłużona o 6 m. W dniu 2 maja 1976 została pokryta dachem ceramicznym i rozbudowano piętro. Niestety nie ma zdjęcia bezpośrednio z tego okresu. Pierwsze zdjęcie odnowionej plebani zostało wykonane po zmianie proboszcza parafii. Z dniem 1 sierpnia nastąpiła zmiana na stanowisku proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dotychczasowy proboszcz parafii ks. Franciszek Grucza, który sprawował ten urząd od dnia jej powstania (37 lat) odszedł w stan spoczynku, rządy objął jeden z wikariuszy, ks. Paweł Pierzchała. Wikariuszem był od czterech lat. Proboszcz odchodząc powiedział: "Wyszły moje lata posługi kapłańskiej jako proboszcza tutejszej parafii. Kościół trwa! Odchodzimy i przychodzą następni." Ks. Grucza pozostał na parafii jako rezydent. Przez szereg lat kościół stał nie zmieniony. Przewinęło się przez niego wielu księży, wiele wizytacji. W roku 1988 kościół został pokryty blachą miedzianą. Pracami kierował parafianin p. Zygmunt Czapiewski - stolarz. Od frontu na dach u umieszczono wieżyczkę z blachy projektu Witolda Wierzbickiego- architekta z Gdańska. Fota Kościół pokryty blachą miedzianą 1988r (jesień). W maju 1991 zamontowano nowy ołtarz granitowy oraz ambonę z tego samego materiału. W 1992 roku (8 - 15 lipca) dokonano przeglądu i remontu organów 10 głosowych. W marcu, październiku i listopadzie dokonano wymiany instalacji elektrycznej w kościele i przyległych pomieszczeniach. W dniu 23 kwietnia 1993 roku (Uroczystość Świętego Wojciecha Patrona Archidiecezji Gdańskiej) zmarł w Szpitalu Redłowskim wskutek zawału serca Ksiądz Franciszek Grucza- pierwszy proboszcz parafii NSPJ w Sopocie. Miał wtedy 82 lata. Pogrzeb odbył się 27 kwietnia (wtorek) 1993 roku o godzinie 11: 00. W 1994 roku powstała w naszej parafii pierwsza scholka parafialna.
8 grudnia 1996 roku obchodzono 50- lecie parafii. Parafię odwiedził ks. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski. W tym samym czasie w kościele znajdowały się relikwie św. Wojciecha.

W dniu 15 sierpnia 1999 Arcybiskup Metropolita Gdański Tadeusz Gocłowski przyjął rezygnację  ks. Kanonika Pawła Pierzchały. W stosownym dekrecie czytamy: "Na usilną ponawianą prośbę Wielebnego Księdza Proboszcza niniejszym zwalniam go z obowiązków proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sopocie z dniem 15 sierpnia 1999 roku."

Następcą księdza Pierzchały został ustanowiony Ksiądz Ireneusz Bradtke - dyrektor gdańskiego Caritasu. Swoją posługę w parafii ks. Prał. Bradtke rozpoczął od ożywienia działań duszpasterskich, a także od przeprowadzenia remontu kapitalnego plebanii i jej otoczenia. Wkrótce rozpoczął też poważne prace remontowe w kościele, zmierzające do poszerzenia powierzchni kościoła, jego funkcjonalności i estetyki. Prace te kontynuował i w zasadniczych elementach zakończył kolejny proboszcz parafii, ks. dr Tomasz Frymark, ustanowiony 1 października 2003r.


W dniu 1 lutego 2013r. Arcybiskup Metropolita Gdański Sławoj Leszek Głódź mianował proboszczem parafii ks. Kanonika Tadeusza Losiaka, który jest piątym proboszczem w historii naszej wspólnoty parafialnej.



trwa inicjalizacja, prosze czekac...
Wróć do spisu treści